22 marca 2012

TRENDY. Drugi język: C/C++?

„Umiejętność pisania kodu komputerowego nie jest obecnie traktowana na równi z umiejętnością zwykłego pisania. A przecież język komputerowy jest współczesnym odpowiednikiem języka pisanego, tylko że ma od niego o wiele większy potencjał. Ale jest nadal w fazie raczkowania i trochę dziwaczeje. Niepokoi mnie sposób podejścia do tego języka przez środowiska humanistyczne. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego nauki programowania nie zaczyna się w pierwszej klasie szkoły podstawowej”.

To słowa Zbigniewa Rybczyńskiego, znanego na całym świecie multimedialnego artysty, zdobywcy Oscara za film animowany „Tango”. Rybczyński tworzy we Wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych nowoczesne studio produkcji obrazu cyfrowego, Wrocławskie Studia Technologii Wizualnych „Marzyłem o miejscu, w którym można zarówno nauczać, jak i uczyć się, przeprowadzać eksperymenty, badania i w praktyce tworzyć nowatorskie filmy. Miejsce spotkań technologów i artystów” – mówi w filmie wyprodukowanym przez WSTW w reżyserii Doroty Zgłobickiej.

Studia będą wyspecjalizowane w produkcji efektów specjalnych. Dysponują najnowocześniejszą technologią umożliwiającą nakładanie warstwy obrazów na nagrany materiał. W praktyce oznacza to, że będzie można tam nakręcić każdy plener, każde wnętrze i każdą niesamowitą kreaturę, która tylko przyjdzie reżyserowi do głowy.

Rybczyński chce „naprawić błąd” polskiego systemu edukacyjnego i wykształcić ludzi, których zatrudnia, na humanistów umiejących pisać programy komputerowe: „Programiści nie zdają sobie sprawy, że ich kody przewracają świat do góry nogami. Piszą dzieła poruszające pralki, samoloty, maszynki do parzenia cappuccino i interfejs typu Windows 7, przed którym codziennie zasiadają humaniści drapiąc się po głowie. Jestem przekonany, że arcydzieło XXI wieku powstanie w języku programowania. Można za jego pomocą stworzyć coś, co będzie miliony razy bardziej złożone, prawdziwe i odkrywcze niż to, co można napisać w książce”.

Do podobnego wniosku co polski laureat Oscara dochodzą dziś eksperci od edukacji, nowych technologii i, last but not least, humaniści. 11 stycznia brytyjski minister edukacji Michael Gove ogłosił plany reformy programów nauczania informatyki. Brytyjskie szkoły będą mogły stosować innowacyjne programy nauczania przygotowywane przez uniwersytety i firmy oraz darmowe oprogramowanie dostępne on-line.

W ocenie ministra obecny system nauczania jest „szkodliwy” i produkuje „znudzonych uczniów szkolonych w Wordzie i Excelu przez znudzonych nauczycieli”. Według brytyjskiego resortu edukacji 11-latkowie powinni umieć tworzyć animacje komputerowe 2D, a 16-latkowie programować własne aplikacje na smartfony.

British Computer Society we współpracy z Google, Microsoftem i Uniwersytetem Cambridge tworzą właśnie program nauczania dla uczniów w wieku 11-16 lat (Computing at School). Facebook i jego partnerzy przygotowują oprogramowanie i materiały do nauki tworzenia aplikacji społecznościowych.

Nowy system, w którym każda szkoła będzie mogła przyjąć indywidualny program nauczania IT, ma być wdrażany już w roku szkolnym 2012/2013.

Ten tekst jest opisem trendu cywilizacyjnego i technologicznego, który w najbliższej przyszłości będzie miał wpływ na nasze życie. Nie oznacza poparcia Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, ani Kuratorium Oświaty w Kielcach dla żadnego rozwiązania prawnego, produktu, firmy albo osoby.

Źródło: Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji